RSS
 

Pierwsze zmiany.

03 lut

Systematycznie ćwiczę już tydzień, wydawać by się mogło, że to niezbyt wiele, ale ja dostrzegam już namacalne efekty mojej przemiany ( a może tak mi się tylko wydaje?).

Postanowiłam się nie mierzyć, nie ważyć, a postawić na wizualny aspekt mojej metamorfozy. Zmiany jakie zauważyłam dotyczą najbardziej moich pośladków, na które kładę dość duży nacisk. Dotrwałam do 14. dnia wyzwania z przysiadami, co oznacza, że w dniu dzisiejszym wykonałam ich już aż 135;) Jakbym jeszcze miesiąc temu miała pomyśleć o tym, że pewnego dnia zrobię więcej niż 10 przysiadów, to chyba sama bym się wyśmiała:) a teraz… no proszę:) Pupa ładnie się ujędrniła, delikatnie podniosła, a przede wszystkim pomaleńku pozbywam się skórki pomarańczowej! To dla mnie wielki sukces.

Niestety, na tym zakończyłabym to co zaliczam do sukcesów, póki co brzuch mimo intensywnych ćwiczeń postanowił całkiem zignorować me starania, najwidoczniej zazdrosny o podziw nad pośladkami:) No cóż, nie poddaję się i walczę dalej, chociaż sama przyznam, że jest mi coraz ciężej. Może brakuje mi ociupiny wsparcia.

Co do diety – jem co chcę, unikając jednak słodyczy szerokim łukiem. Piję dużo, jem kiedy jestem głodna i staram się nie podjadać:) Dieta w połączeniu z tak intensywnymi ćwiczeniami, w moim wykonaniu nie jest chyba możliwa:)

I chociaż wstydzę się niemiłosiernie, chcę pokazać Wam jak sprawa przedstawia się na dzisiaj, by mieć porównanie za jakiś czas:)

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz