RSS
 

Zmiana strategii.

23 sty

Tak, nadszedł czas spojrzeć prawdzie w oczy -jest źle.

Podczas wykonywania wczorajszych ćwiczeń nastał kryzys, a może nie tyle on, co dobijające poczucie bezsilności. Normalnie wykonuję 100 brzuszków dziennie, ot tak, by poczuć się dobrze ( pewnego razu w złości na mojego ukochanego jednorazowo wykonałam ich 400.) ale tym razem wcale tak nie było. Już po 31 brzuszku odezwało się moje serce, z którym miewam dokuczliwe problemy. Po godzinie płaczu i zwijania się z bólu, postanowiłam odpocząć.

Niestety, ponieważ bestia ze mnie uparta już następnego dnia postanowiłam sprawdzić, czy dalej jest ze mną coś nie tak. Przeszłam do ćwiczeń mniej inwazyjnych, głupich skłonów, skrętoskłonów i tym podobnych. Nie dałam rady, znów pojawiło się kołatanie serca – nie było sensu przesadzać, po prostu bałam się o swój stan.

Moja bezmięsna dieta znacznie osłabiła mój organizm, dopiero po roku widzę spustoszenie, którego plony zbieram właśnie teraz. Nie jem mięsa, ograniczam posiłki, a dodatkowo żyję bez cukru – logiczne, że dobrze być nie może.

Zalecono mi uzupełnić cukier i witaminy, nie bawić się w diety, a ze względu na serce- nie ćwiczyć.

Muszę obrać nową strategię, mam nadzieję, że niebawem będę mogła powrócić do ćwiczeń. Jutro mój tata obchodzi swoje urodziny, te pierwsze ( w przeciągu roku obchodzi je dwa razy, ponieważ przeszedł przeszczep serca) dlatego planuję odpocząć, cieszyć się z życia i zjeść kawałek przepysznego tortu za jego zdrówko.

dam sobie radę.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz